PL   |   EN

Fiasko Miejskich Planów Adaptacji?

Fiasko Miejskich Planów Adaptacji?
Fundusze Europejskie na okres 2021-2027 powoli zaczynają się rozchodzić – rozstrzygane są pierwsze konkursy dotacyjne. W programie Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko złożono pierwsze wnioski związane z realizacją i przygotowaniem Miejskich Planów Adaptacji. Co się okazuje?

Miejskie Plany Adaptacji (MPA) to nieobowiązkowe dokumenty planistyczne. Mogą je przygotowywać gminy miejskie oraz miasta na prawach powiatu, aby określić działania potrzebne im do przystosowania się do postępującej zmiany klimatu. Ministerstwo ds. środowiska do 2020 roku zrealizowało projekt, w którym 44 największe polskie miasta przygotowały tego typu plany. Wiele miast widząc oczekiwanie rządu, iż tego typu dokumenty będą musiały być podstawą do uzyskania środków z funduszy europejskich także podjęło wysiłek przygotowania takich dokumentów. Do 2023 roku miała być nawet przyjęta ustawa o obowiązku przygotowania miejskich planów adaptacji przez miasta o co najmniej 20 tys. mieszkańców, ale ugrzęzła w pracach międzyresortowych.

Na powyższym tle przygotowano jednak programy wydatkowania środków z funduszy europejskich. Wpisano w nich dofinansowanie do przygotowania tego typu planów przez miasta oraz do realizacji działań zawartych w tego typu planach. Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko przeznaczyły 20 mln zł na dotacje dla miast chcących przygotować taki dokument. Przeznaczono także 500 mln zł na dotacje na realizację działań zawartych w miejskich planach adaptacji 44 miast największych miast Polski oraz Warszawy. Konkursy na takie kwoty rozpisano z terminem zgłaszania wniosków przypadającym na koniec listopada 2023 roku. Środki na dofinansowanie planów i działań zawierają również inne fundusze europejskie, m.in. regionalne. 

Ile gmin zgłosiło wnioski o MPA?

Wnioski o dofinansowanie przygotowania miejskich planów adaptacji złożyło 17 gmin. Łączna kwota dotacji o jaką obiegają się te gminy to ok. 2,7 mln złotych, a więc znacznie mniej niż zakładane w konkursie 20 mln zł. Uprawnionych do startowania w konkursie było ok. 180 gmin. Łatwo zauważyć zatem, że zamierzenia resortu środowiska co do skali zainteresowania adaptacją do zmian klimatu w gminach były 10-krotnie wyższe niż otrzymana w złożonych wnioskach odpowiedź samorządów lokalnych. Średnia wysokość projektów opiewa na ok. 160 tys. zł.

Konkurs komentuje dr Wojciech Szymalski z Fundacji Instytut na rzecz Ekorozwoju: Miałem nadzieję, że zgłosi się więcej gmin, jednak nie miałem złudzeń, że zostanie wykorzystana cała kwota przeznaczona na konkurs. W samorządach lokalnych zupełnie nie ma entuzjazmu do przygotowania kolejnych osobnych planów z dziedziny ochrony środowiska, a takich muszą przygotowywać kilka, m.in: program ochrony środowiska, opracowanie ekofizjograficzne. W dodatku od 1 stycznia 2026 roku obowiązkowe ma być przygotowanie strategii rozwoju gminy, a do końca 2025 roku (tej daty jeszcze nie zmieniono) planów ogólnych z dziedziny planowania przestrzennego. W takim natłoku spraw niestety wiele dokumentów z zakresu ochrony środowiska jest opracowywanych słabo. Szkoda wydawać na nie cenne środki z funduszy europejskich. Myślę, że analizy i plany z zakresu ochrony środowiska trzeba aktywnie włączyć w treść innych obowiązkowych dokumentów planistycznych gmin. Jeśli ta operacja będzie dobrze przeprowadzona ochrona środowiska może zyskać na znaczeniu. Dziś w samorządach traktuje się dokumenty w zakresu ochrony środowiska często tylko jako „przykry obowiązek”.

Co z realizacją MPA?

Lepiej wypadł konkurs na działania realizujące przygotowane już miejskie plany adaptacji, np. tworzenie zielonej infrastruktury czy małej retencji wody. O dotacje wnioskowało 16 miast z 45 uprawnionych. Złożono wnioski na kwotę nieco ponad 512 mln złotych, a więc wyższą od założonej w konkursie. Jest zatem szansa, że w tym konkursie wydatkowana zostanie cała kwota przeznaczona na dotacje, choć wystarczy aby tylko jeden wniosek nie spełnił kryteriów, a już takie założenie nie zostanie spełnione.

Wydaje się jednak, że jeszcze za wcześnie, aby ogłaszać fiasko polityki wymagania od gmin miejskich planów adaptacji. Dotychczas Ministerstwo ds. środowiska upierało się, że przygotowanie tego typu planów jest i będzie wymagane. Dwa lata temu Ministerstwo Klimatu i Środowiska zleciło przygotowanie analizy dotyczącej sposobu realizacji skutecznej polityki adaptacji do zmian klimatu w Polsce. Niestety do dziś wyniki tej analizy nie są znane, ale w pracach legislacyjnych resortu wciąż widnieje plan przeprowadzenia przez parlament stawy ustanawiającej obowiązek przygotowania miejskich planów adaptacji przez gminy miejskie.

Obowiązek przygotowania analiz z zakresu adaptacji do zmian klimatu i zaprojektowania na ich podstawie działań związanych z adaptacją do zmian klimatu uważam za słuszny kierunek – dodaje dr Wojciech Szymalski. Jednak nie upierałbym się przy tym, że miejskie plany adaptacji muszą być dokumentem wykonywanym osobno, w oderwaniu od całościowej strategii rozwoju miasta. Jednocześnie już widać refleksję w samorządach, że niektóre analizy z zakresu adaptacji mogą być zbyt dużym obciążeniem dla każdej gminy. Część tych analiz mogą wykonywać powiaty lub nawet województwa, co już się dzieje w województwie śląskim i małopolskim, które wzięły na siebie ciężar przygotowania regionalnych analiz adaptacyjnych.

W jakim kierunku pójdzie polityka Ministerstwa Klimatu i Środowiska w nowym rządzie, tego też póki co nie wiemy. Jednak adaptacja do zmian klimatu w tej lub innej formie będzie na pewno tematem wciąż obecnym w planowaniu rozwoju lokalnego.

Tagi

Stworzone przez allblue.pl