Wojciech Szymalski:
Dzień dobry państwu. Nazywam się Wojciech Szymański i witam ponownie w videocaście rOZEmowy ChrońmyKlimat.pl. Oglądając nasze rozmowy stajesz się OZE-świadomy. OZE-świadomi to kampania w ramach projektu pt. Przeprowadzenie działań edukacyjnych, badawczo rozwojowych oraz szkoleniowo doradczych w obszarze zielonej i energetycznej transformacji. Projekt jest realizowany w ramach inwestycji G1.1.4 Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, Wsparcie dla instytucji wdrażających reformy i inwestycje w ramach REPowerEU wskaźnik G9G. Nasz portal Chronimy Klimat już od 2018 roku niekomercyjnie dostarcza Państwu informacje na temat działalności organizacji pozarządowych i ochrony klimatu w Polsce i Unii Europejskiej, a także na temat transformacji energetycznej. A dziś właśnie pytam, jak przetrwać transformację energetyczną? Pytam pana Kacpra Kwidzińskiego. Dzień dobry.
Kacper Kwidzyński:
Dzień dobry. Dziękuję bardzo, że mam okazję tu porozmawiać z Panem. Witam Państwa.
W. Sz.:
Kilka słów o panu Kacprze. Jest to specjalista i analityk w think tanku Forum Energii. Kacprze, chciałbyś coś jeszcze dodać do tego?
K. K.:
Chyba nie za wiele można tu w sumie dodać. Tak, jestem analitykiem w Forum Energii. Zajmuję się tu przygotowywaniem rocznika, czyli naszego rocznego, corocznego dużego raportu podsumowującego właśnie transformację energetyczną. Ostatnie wydanie, czyli właśnie za 2024 rok to było pierwsze wydanie, którym ja się tak zajmowałem. Poza tym też przygotowuję comiesięczne raporty, które mamy na stronie, tzw. miesięczniki, które też właśnie podsumowują co miesiąc sytuację w elektroenergetyce w Polsce.
W. Sz.:
Dziękuję Ci bardzo za to uzupełnienie. No i właśnie o tym raporcie będziemy dzisiaj, będziemy dzisiaj rozmawiać. Także zacznijmy. No bo monitorujecie tę transformację energetyczną w Polsce. To może tak krótko w ramach wstępu opowiedz trochę jak realizujecie ten monitoring? Jakich symptomów, jakich wskaźników tej transformacji energetycznej szukacie?
K. K.:
Tak monitorujemy tak naprawdę bardzo szeroką skalę pod kątem zarówno elektroenergetyki, energetyki i takich wskaźników jak moce, jak produkcja energii elektrycznej, jak emisyjność, wykorzystanie poszczególnych surowców, gaz ziemny, węgiel, ropa naftowa, ile importujemy, ile eksportujemy? Też monitorujemy wzrost PKB, zużycia energii pierwotnej, zużycia energii elektrycznej. Czyli tak naprawdę bardzo jest szeroka skala tego. W naszym raporcie jest jeden wykres, który nazywamy turbo wykresem, który tak naprawdę podsumowuje takie główne wskaźniki transformacji energetycznej. Na tym wykresie widać wzrosty i spadki poszczególnych wskaźników od 2004 roku i widać na nim na przykład dwukrotny wzrost PKB w trakcie ostatnich 20 lat. Widać bardzo taki systematyczny wzrost zużycia gazu. Widać spadek emisyjności gazów cieplarnianych. Widać właśnie w ten sposób pewien decoupling w energetyce. Czyli widać właśnie wzrost PKB. Widać poprawę tak naprawdę jakości naszego życia przez ostatnie 20 lat i że nie jest to w żaden sposób skorelowane z emisyjnością, że ta emisyjność spada, a nasza jakość życia wzrasta. Jeśli chodzi o to, kiedy tak naprawdę ta transformacja tak naprawdę ruszyła z kopyta, możemy powiedzieć, że w 2019 roku widać bardzo ogromny wzrost, szczególnie w mocy zainstalowanej fotowoltaiki, która bardzo podniosła nasze zużycie energii odnawialnej i także ograniczyła zużycie paliw kopalnych. Ogólnie mam na myśli węgla. Jednak trzeba też mieć w pamięci, że ten skok był widoczny w 2019 roku, co jest prawdopodobnie związane bardzo mocno z ruszeniem programu Mój Prąd. Jednak jest to też powiązane z długoletnimi przygotowaniami różnych projektów strategicznych typu KPiK, typu polityka energetyczna Polski, czyli- nad którymi takie poważne prace zaczęły się w 2015 roku około.
W. Sz.:
No właśnie zacząłeś mówić o różnych datach. Kiedyś ta transformacja się zaczęła. Kiedy Wy obserwujecie, że tak naprawdę ta transformacja się zaczęła? No i przy okazji, jeżeli się zaczęła, to do jakiego obrazu tej transformacji energetycznej zmierzamy? Jaki jest Waszym zdaniem ten cel? Ten- jakaś wizja końcowa tej transformacji energetycznej?
K. K.:
Tak jak powiedziałem, taki najbardziej dynamiczny wzrost był widziany od mniej więcej roku 2019-2020, gdzie właśnie zaczęto mocniej ograniczać zużycie węgla, gdzie miks energetyczny bardzo zaczął się dynamicznie zmieniać. Na początku tego roku 2025 wydaliśmy tak zwany rocznik RAPT, czyli takie bardzo szybkie podsumowanie 2024 roku. Jest tam bardzo taki fajny wykres, który pokazuje zmiany miksu elektroenergetycznego przez ostatnie dziesięć lat i widać właśnie, jak przez ostatnie te pięć, sześć lat to się bardzo dynamicznie zmieniało na korzyść OZE.
Do czego dążymy? Dążymy właśnie do tego, żeby jak najwięcej było tych technologii czystych, technologii tanich i bezpiecznych. To, co w forum jest dla nas bardzo ważne, to żeby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne, żeby energia była jednocześnie właśnie tania, dostępna, żeby była czysta, żeby ograniczać emisję gazów cieplarnianych. I właśnie do tego też dążymy. Więc nasz taki miks przyszłości, który chcielibyśmy widzieć, to jest miks bardzo bogaty w odnawialne źródła, wspomagane przez magazyny energii. Mamy też z tyłu głowy, że niezbędne w tym systemie będą jakieś synchroniczne źródła. Czyli przejściowo może to być gaz ziemny. Potem już tak docelowo byłby to na przykład biometan.
W. Sz.:
Okej, czyli taki bardzo zmiksowany miks z różnych odnawialnych źródeł energii, chociaż niekoniecznie tylko odnawialnych, przynajmniej w okresie przejściowym. Dobrze powiedziałeś, że ogłosiliście tutaj w tym roku kilka takich raportów, które pokazują, że w ciągu tak naprawdę ostatnich pięciu lat mamy do czynienia z takim przyspieszeniem tej transformacji energetycznej. Ale czy potraficie powiedzieć też jako Forum Energii, jak wypadamy w swojej transformacji na tle innych krajów i regionów świata?
K. K.:
Najlepiej chyba porównywać Polskę do innych krajów europejskich. W mojej opinii różne regiony świata cechują się tak naprawdę różną sytuacją pod względem dostępności surowców i tak dalej. Na przykład u nas wykopywanie węgla to trzeba kopać ileś set metrów pod ziemią. Z kolei w Australii węgiel kamienny czy brunatny są wydobywane odkrywkowo, czyli tak naprawdę bardzo tanio, więc trudno porównywać te różne regiony świata. W Chinach węgiel jest też bardzo tani. Z kolei właśnie wydobywanie węgla w Polsce jest bardzo drogie. Ogólnie w Europie ten węgiel jest drogi i z tego powodu wolimy się porównywać na tym, na tym polu. Jeśli spojrzymy na przykładowo na emisyjność w Europie, to koszt wytworzenia, emisyjność czy wytworzenia energii elektrycznej, jesteśmy na drugim miejscu w Europie. Ścigamy się na tym polu z Estonią. Raz my jesteśmy pierwsi, raz oni są pierwsi. Teraz byliśmy drudzy w 2023 roku, za co były najnowsze dane w trakcie tworzenia raportu. Jesteśmy w stanie też porównać się do reszty świata pod kątem emisyjności. Ogólnie zużycia energii pierwotnej, czyli tak naprawdę we wszystkich sektorach, w przemyśle, w transporcie, wszędzie całkowitej energii. To jest tylko na piątym miejscu na całym świecie. Nad nami są takie państwa jak na przykład Chiny.
W. Sz.:
Ale piąte miejsce na całym świecie oznacza, że tak naprawdę w transformacji mamy piąte od końca. Tak?
K. K.:
Tak, tak, to prawda. To znaczy według tych kryteriów. Nadal daleka droga przed nami. Jednak też rzeczywiście przez ostatnie dwadzieścia lat bardzo dużo udało się tej emisji obniżyć. Nawet patrząc od 1990, to ta emisja spadła o 50%, jeśli się dobrze, jeśli dobrze pamiętam. Więc dużo już poczyniliśmy kroków. Jednak nadal daleka droga przed nami.
W. Sz.:
Mamy piąte miejsce od końca, jeżeli chodzi o miernik transformacji pod względem emisji z systemu energetycznego. Natomiast pod względem tempa transformacji być może gdzieś jesteśmy wyżej, tak?
K. K.:
Tak. Jeżeli porównać rozwój na przykład odnawialnych źródeł, porównać je od momentu, kiedy te źródła wystartowały jakby w naszym systemie i porównać je do innych państw europejskich, to jesteśmy jednym z najbardziej dynamicznych, rozwijających się krajów. Rzeczywiście, ta nasza transformacja wystąpiła dużo później, jednak jest ona dużo bardziej dynamiczna. Najlepiej to byłoby widać na wykresie. Jednak niestety tutaj, dzisiaj bez wykresów.
W. Sz:
Dzisiaj nie mamy możliwości pokazywania wykresów, a przynajmniej nie prosiłem o to. No ale właśnie, to jest taka zachęta do czytania Waszych raportów, które są bogate bardzo w te wykresy i można sobie na tych wykresach odczytywać różne właśnie wskaźniki transformacji. Zatem przejdźmy może do takiej części problemowej, bo transformacja, jak powiedziałeś, toczy się i jesteśmy na takim dynamicznym momencie, kiedy od pięciu lat te wskaźniki dotyczące zużycia węgla czy wzrostu odnawialnych źródeł energii w Polsce zaczynają dużo szybciej się zmieniać. Natomiast mamy jakieś takie bardzo znaczące problemy w realizacji właśnie tej szybkiej ścieżki transformacji. Jakie identyfikujecie problemy na podstawie swoich raportów, wskaźników?
K.K.:
Tak, problemy jak najbardziej są. Powiedziałem, że już bardzo mocno ograniczyliśmy zużycie węgla. Jednak nadal ten udział węgla w miksie i ogólnie w zużyciu w Polsce jest bardzo wysoki. Jest to bardzo duży problem. Trudno się przestawić z jednego paliwa na jakieś inne technologie w tak szybkim tempie. Jednak cel. Powoli idziemy do celu.
Innymi problemami są: to, co my dostrzegamy, to żeby tak naprawdę nie wpaść w pułapkę gazową, co czasami można pomyśleć, że w coś takiego wchodzimy. Czyli tak naprawdę nie zamienić jednostek węglowych, które teraz mamy po prostu jeden do jednego zamienić na jednostki gazowe i potem znowu byśmy mieli problem ze zbyt wysoką emisyjnością, bo te limity by się obniżały.
W. Sz.:
Ale limity, czego? Limity emisyjności?
K. K.:
Limity emisyjności? Tak, tak, tak. Dziękuję bardzo. Limity emisyjności. Więc żeby nie wpaść w pułapkę gazową, proponujemy, żeby nowe jednostki gazowe, które jak najbardziej są potrzebne, były wykorzystywane nie tak, jak dzisiaj myślimy o węglu, czyli jako o pracę w podstawie czy jako baza tak naprawdę naszego miksu. Żeby nowe jednostki gazowe pracowały jako wsparcie podstawy, którą będzie, którą będą odnawialne źródła energii. Czyli żeby jednostki gazowe pełniły funkcję taką bilansującą. I żeby tego gazu też jak najmniej zużywać i przez to się troszkę uniezależniać od importu paliw. Bo przypomnę, że w 2024 roku koszt importu paliw wynosił ponad sto miliardów złotych, a od 2015 roku ponad bilion złotych. Więc to są naprawdę bardzo duże koszty.
W. Sz.:
Tak, to się zgadza. W ostatnich latach ponosimy coraz większe, wydaje się koszty tego importu paliw kopalnych. To może warto też, jakby idąc właśnie w Waszych raportach, jest to też dość wyraźnie opisane. Ile tego, tych paliw kupujemy z zagranicy i jakie to są kwoty. Także też z tego powodu na pewno warto do nich zaglądać. A myślę, że warto przypomnieć, że to jest dziewięćdziesiąt procent importu ropy naftowej do Polski, z których produkujemy benzyny do samochodów przede wszystkim, ale nie tylko. Jest to w tej chwili, możesz mnie poprawić, ale chyba gdzieś 80% gazu ziemnego importowanego do Polski. No i trochę to zmalało, bo było już szczególnie o piętnastu procent, ale gdzieś między dziesięć a piętnaście procent węgla kamiennego. Oczywiście, bo węgiel brunatny nie podlega importowi.
Całą rozmowę można zobaczyć tutaj.

Projekt jest realizowany w ramach inwestycji G1.1.4 KRAJOWEGO PLANU ODBUDOWY I ZWIĘKSZANIA ODPORNOŚCI: WSPARCIE DLA INSTYTUCJI WDRAŻAJĄCYCH REFORMY I INWESTYCJE W RAMACH REPowerEU – wskaźnik G9G i finansowany ze środków Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności