Szczególnego wsparcia wymagają branże energochłonne — m.in. hutnictwo i sektor cementowy — które bez zdecydowanych działań państwa nie udźwigną procesu dekarbonizacji. Te kwestie stały się punktem wyjścia do dalszego dialogu, prowadzonego przez nasz think tank w ramach kongresowych debat o dekarbonizacji przemysłu oraz taniej, dostępnej i zielonej energii.
Transformacja sektorów energochłonnych: dlaczego tak trudna?
Na wstępie debaty o dekarbonizacji przemysłu, której WiseEuropa była partnerem, Michał Wierzbowski, Starszy Ekspert i Doradca, nakreślił szerszy kontekst sytuacji. Przemysł w Polsce stanowi blisko jedną czwartą gospodarki i zapewnia miejsca pracy dla prawie 4 milionów osób. Jednocześnie od lat sektor energochłonny notuje pogarszające się wyniki finansowe, a na jego konkurencyjność w dużej mierze wpływają bardzo wysokie ceny energii. Europa zmaga się dziś z jednymi z najwyższych cen energii na świecie – średnio ponad dwukrotnie wyższymi niż w USA. Strukturalnie wyższe ceny energii oznaczają dla przemysłu rosnącą presję kosztową, która wpływa na jego konkurencyjność. W Polsce problem jest jeszcze bardziej dotkliwy: udział wydatków na energię w kosztach firm należy do najwyższych w UE, a miks energetyczny, nadal w znacznej mierze oparty na węglu, jest dodatkowym obciążeniem. W efekcie polskie przedsiębiorstwa wchodzą w proces transformacji z gorszej pozycji niż wiele gospodarek Europy Zachodniej.
Podczas dyskusji panelistki i paneliści zgodnie podkreślali, że dekarbonizacja to nie tylko kwestia ochrony klimatu, ale fundamentalne wyzwanie społeczno-gospodarcze. Od przyjętej strategii działania zależy, czy europejski i polski przemysł pozostanie konkurencyjny.
Wskazywano także na brak spójnej polityki gospodarczej i przemysłowej w Polsce. W krajowych dokumentach strategicznych – takich jak ostatnio konsultowana publicznie „Strategia Rozwoju Polski do 2035 r.” – brakuje kompleksowego podejścia do przemysłu, wskazania gospodarza procesu oraz jasno zdefiniowanych priorytetów. Przez to działania zarówno rządu i administracji publicznej, jak i biznesu, napotykają na spowalniające lub hamujące projekty transformacyjne.
Energia, infrastruktura i… właściwe nastawienie jako niezbędne czynniki sukcesu
Paneliści wskazali na znaczenie inwestycji w stabilne źródła energii oraz OZE w krajowym miksie energetycznym, bez czego nie będzie skutecznej transformacji przemysłu. W debacie o taniej, czystej i dostępnej energii Krzysztof Bocian, Starszy Analityk w WiseEuropa zwrócił uwagę, że pomimo umiarkowanych wydatków na energię w przemyśle – średnio 2-3% kosztów operacyjnych – istnieją branże, gdzie zużycie energii jest większe, a co za tym idzie – wydatki. Do takich gałęzi zaliczają się m.in. branża stalowa, metalowa, cementowa, wapiennicza czy produkcja nawozów. W tych gałęziach przedsiębiorstwa wydają 10-20% swoich wydatków na energię. Jednocześnie branże te konkurują na trudnych rynkach, cechujących się niskimi marżami, przez co cena energii ma dla nich istotne znaczenie. Ekspert wskazał na różnicę wykorzystania źródeł energii w poszczególnych sektorach, a także na krytyczny stan sieci przesyłowych, które w większości pochodzą z lat 60., gdy system energetyczny był oparty na węglu. Polska potrzebuje nowej architektury sieciowej – obecna nie sprosta rosnącym potrzebom zmieniającej się gospodarki.
Ogromne znaczenie ma także wdrażanie na szeroką skalę technologii niskoemisyjnych, m.in. technologii wychwytywania, wykorzystania i składowania dwutlenku węgla (CCUS). To często jedyna dostępna ścieżka redukcji emisji w sektorach takich jak hutnictwo i przemysł cementowy, gdzie emisji procesowych nie da się uniknąć. Problemem jest jednak brak strategii i systemowych rozwiązań – dziś nadal czekamy choćby nowelizację rozporządzenia Ministra Środowiska z 2014 r. w sprawie obszarów dopuszczonych do lokalizowania kompleksu podziemnego składowania CO2..
Niemniej jednak istotne bariery to nie tylko luki w politykach publicznych czy wdrażanie technologii, ale i mentalność biznesu. Firmy wciąż zbyt rzadko podchodzą do dekarbonizacji strategicznie, nie planują długofalowo i nie analizują kosztów transformacji ani potencjalnych korzyści z niej płynących, np. poprawy efektywności energetycznej. Potrzebna jest lepsza komunikacja oraz umiejętność przedstawiania wartości ekonomicznej działań prośrodowiskowych wszystkim uczestnikom łańcucha wartości.
Transformacja okiem sektora finansowego: brak funduszy czy dobrych projektów?
Ekspertki i eksperci rozmawiający o finansowaniu transformacji postawili tezę, że polskim rynku jest wystarczająco dużo kapitału na zielone inwestycje – jest jednak luka w tworzeniu przez przemysł bankowalnych projektów. Wiele propozycji ma niedopracowaną dokumentację, niewłaściwie oszacowane ryzyka lub nadużywa etykiety „zielonych inwestycji”.
W debacie zwrócono też uwagę na trudną sytuację finansową firm energochłonnych – to często przedsiębiorstwa „walczące o przetrwanie”. Dla banków oznacza to wysokie ryzyko, co utrudnia pozyskiwanie kapitału niezbędnego do budowy własnych źródeł energii czy modernizacji instalacji. Jednym z proponowanych rozwiązań jest powiązanie planów restrukturyzacyjnych z planami dekarbonizacyjnymi.
Obecny system dotacji w dużej mierze wspiera firmy, które i bez pomocy byłyby w stanie realizować inwestycje. Postulowana jest zmiana podejścia: kapitał publiczny powinien koncentrować się na finansowaniu innowacji i rozwoju technologii, natomiast etap wdrożenia mógłby przejmować sektor bakowy. Takie połączenie środków publicznych i komercyjnych zwiększałoby zasięg inwestycji oraz skuteczniej niż dziś wspierało transformację przemysłu.
Nie gonić świata, tylko go wyprzedzać
Wszystkie nasze rozmówczynie i rozmówcy byli zgodni – transformacja rodzimego przemysłu i tak się wydarzy. Pytanie nie brzmi „czy”, ale „kiedy” i na jakich warunkach. Zarówno administracja publiczna, jak i biznes muszą podejmować odważne decyzje, jeśli Unia Europejska – a w jej ramach i Polska – chce pozostać konkurencyjna wobec USA czy Chin, które inwestują ogromne środki w zielone technologie.
Kluczowe jest:
- jasne i przewidywalne otoczenie regulacyjne,
- strategiczne decyzje polityczne dotyczące przemysłu,
- nowoczesna infrastruktura energetyczna,
- skuteczne mechanizmy finansowania,
- realne zaangażowanie firm w tworzenie i wdrażanie planów dekarbonizacyjnych.
Źródło: Fundacja WiseEuropa