PL   |   EN

Rządy łamią przepisy UE, planują wydatki na politykę spójności bez partnerów

Rządy łamią przepisy UE, planują wydatki na politykę spójności bez partnerów
źródło : pixabay.com
Kilka rządów europejskich łamie przepisy UE, które wymagają konstruktywnych konsultacji z władzami lokalnymi i społeczeństwem obywatelskim przy planowaniu wydatków na politykę spójności, narzekają zainteresowane strony, podczas gdy Komisja Europejska twierdzi, że wszystko jest w większości w porządku.

Dysponując siłą ognia wynoszącą 330 miliardów euro, spójność zajmuje drugie miejsce pod względem wielkości budżetu po polityce rolnej, poza pieniędzmi pożyczonymi na odbudowę COVID z rynków.

Jednak planowanie na okres budżetowy 2021-2027 w ramach długoterminowego programu inwestycji strukturalnych UE, którego celem jest zmniejszenie dysproporcji między poziomami rozwoju regionalnego bloku, jest obecnie znacznie opóźnione, ponieważ środki na odzyskanie środków już wyczerpały zdolności administracyjne w wielu państwach członkowskich.

Co więcej, władze lokalne i regionalne, a także organizacje pozarządowe biją teraz na alarm, mówiąc, że są nielegalnie odsuwane na bok przez rządy krajowe.

Od 2014 r. włączanie interesariuszy takich jak związki zawodowe, samorządy i społeczeństwo obywatelskie w tworzenie programów w ramach polityki spójności, tzw. zasada partnerstwa, nie jest już tylko wieloletnią praktyką, ale obowiązkiem prawnym.

Jednak gracze na całym świecie mówią teraz, że europejskie stolice uchylają się od tej odpowiedzialności.

Zgodnie z nowymi danymi zebranymi przez organizacje pozarządowe Climate Action Network (CAN) i CEE Bankwatch Network, z dziesięciu krajów, w których mają aktywnych członków, tylko dwa spełniły w pełni wymogi przepisów UE dotyczących procesu konsultacji publicznych podczas przygotowywania umów o partnerstwie, podstawowe dokumenty ramowe. 

Co więcej, ogólna zgodność nie poprawia się nawet po konsultacjach dotyczących konkretnych planów, które szczegółowo opisują inwestycje wspierane przez UE, zwanych programami operacyjnymi.

Władze lokalne i regionalne również stwierdziły, że nie są odpowiednio zaangażowane.

Podczas październikowej sesji plenarnej Komitet Regionów, licząca 329 członków instytucja doradcza UE, złożona z polityków wybieranych na szczeblu regionalnym lub lokalnym, ostrzegł przed słabym zaangażowaniem regionów i miast w nowe programy polityki spójności.

Ten sentyment podziela również Rada Gmin i Regionów Europy (CEMR), stowarzyszenie reprezentujące władze lokalne.

Fundusze strukturalne będą musiały zostać wdrożone wraz z instrumentem naprawy i odporności (RRF) o wartości 672,5 mld euro, centralnym elementem kranu gotówkowego UE-COVID, który do 2026 r. wypłaci 312,5 mld euro w samych dotacjach, co jest sumą porównywalną z całym budżetem polityki spójności .

Tymczasem klasyczne instrumenty spójności muszą zostać wydane tylko do 2029 r., co prowadzi do tego, co obawiają się krytycy, co doprowadzi do priorytetyzacji wydatków z funduszu naprawczego i pustych rurociągów projektów spójności.

„Poszanowanie zasady partnerstwa jest być może jeszcze ważniejsze w tym roku przy równoległym programowaniu RRF, w przypadku którego państwa członkowskie nie konsultowały się z odpowiednimi zainteresowanymi stronami, takimi jak gminy i regiony”, powiedział CEMR w komentarzach e-mail do EURACTIV.

„Umowy o partnerstwie mogą pomóc w zapewnieniu spójności między RRF a Funduszem Spójności, ale główną trudnością jest to, że nie są one wdrażane przez te same ministerstwa/instytucje zarządzające” – dodało stowarzyszenie.

CEMR powiedział, że w niektórych przypadkach lokalni gracze byli zaangażowani w planowanie niektórych programów funduszy, ale nie innych, i nie było spójności nawet w tych samych krajach, ponieważ stopień skutecznego zaangażowania często zależał od każdego ministra.

Tymczasem ekologiczne organizacje pozarządowe ostrzegają, że tajność doprowadzi do gorszych wydatków na klimat z funduszy spójności, gdzie co najmniej 30% 242,9 mld euro Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Funduszu Spójności (EFRR/FS) będzie musiało zostać wydane na zazielenianie.

„Fundusze polityki spójności są drugą co do wielkości częścią funduszy UE i mogą odegrać kluczową rolę w walce z kryzysem klimatycznym i zapewnieniu sprawiedliwej i zrównoważonej transformacji gospodarki UE. Jednak planuje się je za zamkniętymi drzwiami – powiedział Olivier Vardakoulias, koordynator polityki finansowej i dotacji w CAN Europe, ugrupowaniu organizacji pozarządowych zajmujących się klimatem.

Szanowana zasada czy kurs kolizyjny? 

Christophe Jost, starszy specjalista ds. polityki UE w CEE Bankwatch, powiedział, że kraje UE „będą na kursie kolizyjnym z Komisją w kwestii spójności, ponieważ interesariusze zostali odsunięci na bok i trzymani w tajemnicy podczas programowania. To oczywiste naruszenie prawa UE”.

Tymczasem Komisja przedstawiła znacznie lepszy obraz sytuacji.

Organ wykonawczy UE powiedział EURACTIV, że właśnie zaczął formalnie otrzymywać odpowiednie dokumenty, „więc jest za wcześnie, aby ocenić jakość całego procesu, ponieważ w niektórych państwach członkowskich proces konsultacji wciąż musi się rozwijać”.

Jednak „wstępna ocena sugeruje, że zasada partnerstwa była jak dotąd ogólnie przestrzegana, chociaż w niektórych państwach członkowskich podejście to wciąż może ulec poprawie”.

Niemniej jednak Komisja obiecała, że ​​„zamierza upewnić się, że zasada partnerstwa jest przestrzegana przed zatwierdzeniem programów przedłożonych” przez kraje UE.

Stworzone przez allblue.pl