PL   |   EN

Kogo spytać, na co Polska wyda 50 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego?

 Kogo spytać, na co Polska wyda 50 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego?
źródło : pixabay.com
Unia Europejska postanowiła przeznaczyć 2% uprawnień z całego systemu handlu emisjami EU-ETS, by je spieniężyć na rzecz wsparcia uboższych państw w transformacji energetycznej. Od 2021 r. pieniądze te trafiają m.in. do Polski. Instytucja, której powierzono zarządzanie tym procesem w Polsce – NFOŚiGW – rozdysponowuje środki bez adekwatnej kontroli społecznej i informacji.

Po roku od objęcia pieczy nad Funduszem Modernizacyjnym nie ma przejrzystej strony internetowej informującej adekwatnie społeczeństwo oraz potencjalnych wnioskodawców, na co i w jaki sposób wydane ma być nawet 50 mld zł (a dalsze powiększenie tej puli jest w grze). W tym artykule piszemy, jakie konsekwencje mogą mieć dotychczasowe ułomności tego procesu i dlaczego ich zniesienie jest dla Polski tak ważne.

Fundusz Modernizacyjny – duże pieniądze w czasach posuchy

Fundusz Modernizacyjny (FM) jest narzędziem redukowania emisji przez państwa członkowskie o gorszym punkcie startowym. 10 krajów o największych wyzwaniach w zakresie redukcji CO2 i niskim PKB per capita otrzymuje dodatkowe źródło finansowe, pochodzące ze sprzedaży 2% unijnej puli uprawnień do emisji EU-ETS za lata 2021-2030. Jest to mechanizm solidarnościowy – składają się na ten cel bogatsze państwa członkowskie, uszczuplając swoją pulę uprawnień. Inwestycje finansowane z FM mają wesprzeć osiągnięcie neutralności klimatycznej poprzez modernizację systemów energetycznych i poprawę efektywności energetycznej, dzięki czemu obywatele uzyskają dostęp do czystszej i bezpieczniejszej energii po przystępnej cenie.

Polska jest największym beneficjentem tych pieniędzy. Otrzymuje ekwiwalent niemal 120 mln uprawnień (43.4% puli; wykres 1), co w zależności od cen uprawnień i kursu euro w momencie sprzedaży może dawać nawet 50 mld złotych[1]. Będzie to drugi największy w kraju fundusz dystrybuujący pieniądze z systemu ETS[2]. Racjonalne wykorzystanie tych środków jest bardzo ważne, bo system ETS premiuje kraje szybko redukujące emisje[3]. W obecnych warunkach fundusze oparte o przychody z ETS mają jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę: zapełniają lukę po funduszach europejskich 2021-2027, które jeszcze nie są w Polsce dostępne.

  • Wyróżniamy inwestycje indywidualne i programy wieloletnie (scheme). Te drugie są poddawane kompleksowej ocenie tylko raz, przy wnioskowaniu o pierwszą wypłatę. Kolejne wypłaty wiążą się jedynie z weryfikacją dostępnych środków oraz portfela inwestycyjnego.
  • Inwestycje priorytetowe zostały zdefiniowane w dyrektywie ETS[4]. Pozostałe mogą zostać uznane za niepriorytetowe, przy czym muszą przyczyniać się do redukcji emisji gazów cieplarnianych i realizować cele FM. Inwestycje niepriorytetowe wymagają oceny (due diligence) ze strony Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) i zgody Komitetu Inwestycyjnego[5]. Komitet Inwestycyjny spotyka się dwa razy w roku.
  • Niezależnie od podziału na inwestycje indywidualne i programy wieloletnie, stosunek inwestycji priorytetowych względem inwestycji niepriorytetowych w krajowym portfelu inwestycyjnym wynosi min. 70:30. 

Wysokie tempo wydatkowania i kontrowersyjne wybory

Dystrybutorem środków FM w Polsce jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), który raportuje w tym obszarze do Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). Aplikowanie o kolejne programy idzie nam bardzo sprawnie. Fundusz funkcjonujący od roku pozyskał w 3 transzach już ponad 13 mld złotych[6] (Tabela 1), które trafią w formie dotacji i pożyczek do gospodarstw domowych, firm i innych podmiotów (spółdzielnie mieszkaniowe, OSD itd.).

Wśród zaakceptowanych przez EBI kierunków wydatkowania znalazły się m.in. spalarnie odpadów (Wykorzystanie paliw alternatywnych na cele energetyczne) czy kogeneracja dla energetyki. Są to co najmniej kontrowersyjne wybory. Pierwszy program narusza zasadę nieczynienia szkód środowiskowych (DNSH), osłabiając protransformacyjny charakter FM w Polsce. Dopuszczenie tego rodzaju inwestycji (jako priorytetowej!) przez EBI dowodzi, że cele klimatyczno-środowiskowe nie mają pierwszeństwa. Drugi program (w odniesieniu do energetyki) powinien być finansowany z funduszu przeznaczonego dla energetyki, FTE (o ile w ogóle).

 

Cały artykuł wraz z infografikami dostęny na stronie: Forum Energii

 

Źródło: forum-energii.eu

Tagi

Stworzone przez allblue.pl