PL   |   EN

Polskie rolnictwo zyska na fit for 55

Polskie rolnictwo zyska na fit for 55
źródło : pixabay.com
Fit for 55 zawiera rozwiązania, które mają na celu zwiększenie powierzchni takich sposobów zagospodarowania terenu, które pochłaniają dwutlenek węgla z powietrza. Oznacza to dążenie do zwiększenia powierzchni m.in. lasów, gruntów pokrytych trwale roślinnością czy bagien.

Między innymi w związku z tymi celami w ramach polityki rolnej Unii Europejskiej rusza tzw.: II filar dopłat do działalności rolniczej. To mit, że przez Fit for 55 rolnicy otrzymają mniej dopłat, a produkcja żywności będzie mniej konkurencyjna i droższa. Drugi filar dopłat od dawna był możliwy do wykorzystania, ale w Polsce nie był wdrażany. W tym filarze rolnicy otrzymują dopłaty proporcjonalnie nie tylko do powierzchni uprawianych gruntów, ale także w zależności od stosowanej techniki uprawy. To tzw.: eko-schematy.

W Polsce jednak wciąż nie wdraża się wszystkich eko-schematów, a tylko wybrane przez instytucje krajowe. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaprojektowało eko-schematy tak, żeby promować praktyki, które przekładają się na dochody rolnicze poprzez zwiększenie żyzności gleby, racjonalne nawożenie i poprawę jakości plonów, a także poprawę dobrostanu zwierząt[1]. Eko-schemat taki jak np. uproszczony system uprawy – czyli bez orki przed i po plonowaniu, ma za zadanie zatrzymanie większej ilości wody w glebie, a także uzupełnienie w niej zapasów węgla. Średnio w Polsce poziom węgla w glebie wynosi 21,0 g/kg, podczas gdy średnia europejska to 43,1 g/kg[2]. Więcej węgla w glebie, to wyższe plony.

Eko-schematy wprowadzone zostały jako 25% kwoty wszystkich dopłat dla rolnictwa w ramach wspólnej polityki rolnej. Pozostałe 75% kwoty to nadal dopłaty bezpośrednie do uprawianego hektara. Obawy wobec wprowadzonych rozwiązań mogą mieć głównie właściciele gruntów ornych, którzy je dzierżawią, a nie uprawiają osobiście. Dopłaty do eko-schematów trafią bowiem jedynie do tych rolników, którzy faktycznie uprawiają własne lub dzierżawione grunty, bo to oni produkują i sprzedają żywność. Według oceny Krajowej Rady Izb Rolniczych takich rolników jest w Polsce jedynie około 430 tys., podczas gdy w statystyce gospodarstw rolnych jest ponad 1 200 tys[3]. W związku z tym ok. 850 tys. właścicieli gruntów może otrzymać nieco niższe dopłaty niż do tej pory. Prawdopodobnie jednak wielu z nich utrzymuje się dodatkowo z działalności pozarolniczej.

Przypisy:
[1] Ekoschematy obszarowe - Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi - Portal Gov.pl (www.gov.pl)
[2] broszura-rolnictwo.pdf (pine.org.pl)
[3] Ilu rolników prowadzi gospodarstwo, a ilu tylko pobiera dopłaty bezpośrednie? (tygodnik-rolniczy.pl)

Tagi

Stworzone przez allblue.pl