PL   |   EN

Ucieczka od kryzysu

Ucieczka od kryzysu
Kryzys irański spowodował już drugi w ciągu ostatnich 5 lat poważny wzrost cen paliw importowanych do Polski. Nasze uzależnienie od paliw importowanych dotyczy przede wszystkim ropy naftowej i gazu ziemnego. Węgiel importujemy główne na cele grzewcze indywidualnych gospodarstw domowych i zakładów przemysłowych. Niestabilność cen paliw na rynkach światowych, to sygnał, że czas na ucieczkę. Ucieczkę, a nie zmianę dostawcy. Rozwiązaniem może być Plan Społeczno-Klimatyczny.

Ucieczka czy dywersyfikacja?

Dotychczasową strategią naszego kraju w radzeniu sobie z kryzysami paliwowymi, była dywersyfikacja dostaw. Dywersyfikacja, czyli po prostu zmiana dostawców. Skutecznie ta strategia zadziałała w przypadku dostaw paliw z Rosji, które przez długie lata dominowały na polskim rynku ropy naftowej i gazu. W 2022 roku, dokładnie wtedy kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, wieloletnie inwestycje Polski w rurociąg północny przyniosły efekt w postaci całkowitego zastąpienia importu gazu ziemnego z Rosji, importem gazu ziemnego z krajów skandynawskich.

Przeciwko kryzysowi z jakim mamy do czynienia w Iranie jednak nie możemy się skutecznie obronić poprzez dywersyfikację. Polega on bowiem na globalnym ograniczeniu podaży ropy naftowej i gazu ziemnego oraz wzroście cen na całym świecie. Rząd wprowadził co prawda program „Ceny Paliw Niżej” (CPN), który dyktuje ceny maksymalne paliw na stacjach benzynowych, ale nie oszukujmy się – to tylko zabieg techniczny. Jeśli za wyższe ceny na stacjach nie zapłacimy bezpośrednio, to zapłacimy pośrednio w podatkach, albo we wzroście cen innych produktów, które dzięki importowanej ropie mogą być transportowane lub produkowane.

Jedynym skutecznym rozwiązaniem może być ograniczenie albo całkowite zaprzestanie użytkowania paliw importowanych. Jest to dziś możliwe, bo coraz bardziej dostępne, zarówno technicznie, jak i cenowo, są źródła energii odnawialnej, które ich nie wykorzystują. Są to elektrownie słoneczne, wiatrowe, biogazowe lub wodne, do których surowce są dostępne lokalnie w większości gmin w Polsce. Co więcej, z produkowanego przez nie prądu możemy dziś skutecznie zasilać zarówno samochody, jak i urządzenia grzewcze w naszych domach. Te też są coraz bardziej dostępne technicznie i finansowo, a ich zakupy są dofinansowane ze środków publicznych.

Dofinansowanie inwestycji w źródła lokalnej energii odnawialnej oraz urządzenia elektryczne, które potrafią zastąpić urządzenia na węgiel, ropę naftową lub gaz ziemny, to inwestycja w stabilność cen energii. Właśnie na inwestycje w takie źródła energii i urządzenia przeznaczono znaczną część środków z Planu Społeczno-Klimatycznego przygotowanego dla Polski. Plan został przygotowany przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej w procesie partycypacyjnym i założenia co do jego treści przedstawiono w tym dokumencie: Poznaj założenia Planu – Portal Funduszy Europejskich.

Czy podatek od zysków nadzwyczajnych pozwoli na uruchomienie Planu Społeczno-Klimatycznego?

Niestety Plan Społeczno-Klimatyczny nie został jeszcze uruchomiony i jego uruchomienie stoi pod znakiem zapytania. Uruchomienie planu zależy bowiem od dostępności środków finansowych, które ten plan sfinansują. Środki te mają pochodzić z opłaty za emisje gazów cieplarnianych nałożonej na największe przedsiębiorstwa produkujące i importujące ropę naftową, gaz ziemny i węgiel kamienny do Polski. Opłatę tę zgodziły się wprowadzić wszystkie instytucje Unii Europejskiej, w tym Parlament Europejski (413 z 640 posłów było „za”) i Rada Europejska (przeciw głosował jedynie rząd Polski).

Jednak mimo braku środków z opłat za emisje, już dziś można by wprowadzić w życie finansowanie Planu Społeczno-Klimatycznego. Rząd zapowiada wprowadzenie podatku o zysków nadzwyczajnych spółek paliwowych. Możliwe byłoby sfinansowanie tych wydatków już w 2026 roku z przychodów z tego właśnie podatku, który planowany jest do wdrożenia jeszcze w 2026 roku i ma przynieść ok. 4 mld złotych dochodu. Co prawda kwota ta nie wystarczy na realizację całego planu, ale choć część zaplanowanych działań dałoby się wdrożyć. Warto pamiętać, że podatek od zysków nadzwyczajnych powinien dotyczyć jedynie przychodów związanych z produkcją i handlem paliwami kopalnymi, a nie odnawialnymi źródłami energii.

Przewidziane w planie inwestycje w zeroemisyjny tabor autobusowy i kolejowy oraz nowe linie komunikacji regionalnej pozwolą zmniejszyć liczbę gospodarstw domowych ubogich transportowo o nawet 65 tys. oraz ograniczyć liczbę użytkowników transportu w trudnej sytuacji o nawet 190 tys. osób. Dlatego Plan Społeczno-Klimatyczny powinien zostać potraktowany jako narzędzie ochrony społecznej, a nie wyłącznie jako element polityki klimatycznej.

Czy odejście od CPN pozwoli wdrożyć opłaty za emisje z transportu?

W Polsce nie ma zgody rządu na wprowadzenie opłaty za emisje gazów cieplarnianych od paliw, tzw.: ETS2. Oficjalnie podawanym powodem jest ryzyko znacznego wzrostu cen paliw dla gospodarstw domowych, zarówno zużywających te paliw na cele grzewcze w domach, jak i w samochodach osobowych. Te same powody towarzyszyły wprowadzeniu programu „Ceny Paliw Niżej”. Program „CPN” został jednak wprowadzony jako rozwiązanie tymczasowe. Obniżenie podatków VAT oraz akcyzy od paliw płynnych poprzez “CPN” stworzyło jednak przestrzeń do ich podwyższenia w przyszłości, a więc także na wprowadzenie mechanizmu opłat na emisje gazów cieplarnianych od producentów i importerów paliw.

Program CPN różni się od programu ETS2 tym, że CPN pozwala jedynie załagodzić skutki kryzysu paliwowego, natomiast nie likwiduje ich przyczyn. ETS2 ma na celu likwidację przyczyn kryzysu paliwowego, ponieważ pozwala sfinansować Plan Społeczno-Klimatyczny pozwalający na ucieczkę znacznej części polskiego społeczeństwa od rosnących kosztów paliw z importu. Tylko ucieczka naszego społeczeństw i przemysłu od użytkowania paliw kopalnych z importu da dalszą stabilność gospodarczą pozwalającą na konkurowanie naszej gospodarki z gospodarkami z innych Państw.

Podsumowanie

Kryzys irański udowodnił, że wzrost cen paliw kopalnych z importu w każdej wysokości, nie jest mile widziany przez polskie społeczeństwo i gospodarkę. Jednak kryzys ten pokazał także, że lepiej dołożyć z własnej woli 50 groszy do ceny paliwa, aby środki te przeznaczyć do wspólnego budżetu państwowego na korzystne inwestycje, niż być zaskakiwanym dopłatą 2 lub 3 złotych do ceny paliwa, w sytuacji gdy cała ta kwota ląduje poza budżetem naszego kraju.

Dlatego warto rozważyć możliwość wdrożenia mechanizmu opłat za emisje gazów cieplarnianych od importerów i producentów paliw dla transportu i budynków w Polsce raz jeszcze. W tym duchu pod koniec maja 2026 zaapelowało do premiera i ministrów rządu 9 organizacji pozarządowych z inicjatywy Fundacji Instytut na rzecz Ekorozwoju. Czekamy na odpowiedź.

 

Informacja została sporządzona w ramach projektu "Climate Fair Monitor - Social Climate Action: Towards climate-neutral buildings and road transport” dofinansowanego przez mechanizm EUKI rządu Republiki Federalnej Niemiec. 

 

Stworzone przez allblue.pl