PL   |   EN

Scholz chodzi po unijnej linie, dążąc do "międzynarodowego klubu klimatycznego"

Scholz chodzi po unijnej linie, dążąc do międzynarodowego klubu klimatycznego
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz opowiedział się za stworzeniem "klubu klimatycznego" skupiającego duże gospodarki dążące do bardziej ambitnych działań na rzecz klimatu. Ale gdy UE naciska na taryfę węglową na swojej granicy, idzie dyplomatyczną liną.

W ramach niemieckiej prezydencji G7 Scholz dąży do utworzenia międzynarodowego sojuszu w celu forsowania ambitniejszej polityki klimatycznej.

"Wykorzystamy naszą prezydencję G7, aby przekształcić tę grupę w jądro Międzynarodowego Klubu Klimatycznego" - powiedział Scholz podczas przemówienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.

Jego zapowiedź odzwierciedla długo utrzymywaną ambicję, którą Scholz początkowo wyraził podczas swojej kadencji jako minister finansów w poprzednim niemieckim rządzie Kierowanym przez Angelę Merkel.

"Idea klubu klimatycznego od dawna jest ulubionym projektem Scholza" - mówi Johanna Lehne, starszy doradca ds. Polityki w E3G, think-tanku.

Wizję Scholza podsumowuje akronim "ABC" – spotkanie ambitnych, odważnych i współpracujących krajów na temat zmian klimatu.

Ambicja zostanie osiągnięta "poprzez zobowiązanie swoich członków do osiągnięcia celu 1,5 stopnia i neutralności klimatycznej najpóźniej do 2050 roku", powiedział publiczności w Davos.

Pogrubienie oznacza "zapewnienie, że działamy teraz, aby osiągnąć te cele", dodał, powołując się na ceny emisji dwutlenku węgla jako niezbędne narzędzie polityki. A współpraca oznacza "pozostawanie otwartym na wszystkie kraje i przestrzeganie zasad WTO" - powiedział.

Ponieważ trzy państwa UE są członkami G7, którzy są już zaangażowani w te same cele klimatyczne, klub klimatyczny Scholza jest skierowany przede wszystkim do pozostałych członków - Kanady, Japonii, Wielkiej Brytanii i USA.

Według zwolenników, handel w ramach klubu klimatycznego zapewniłby równe szanse dla zaangażowanych krajów, które podlegałyby podobnym zasadom ustalania cen emisji dwutlenku węgla.

Ale inni twierdzą, że to nie wystarczy. Klub klimatyczny "nie jest wiarygodną samodzielną opcją", pisze berliński think-tank Agora Energiewende.

"Jest bardzo mało prawdopodobne, aby kluczowi partnerzy międzynarodowi UE uzgodnili jednolitą globalną cenę emisji dwutlenku węgla do 2030 r.", zauważa Oliver Sartor, starszy doradca branżowy w Agorze.

Komplikacje w handlu światowym

Do tej pory przemysł UE był stosunkowo chroniony przed zagraniczną konkurencją dzięki systemowi bezpłatnych kredytów CO2, które były dystrybuowane między przedsiębiorstwa w ramach unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji.

Niektóre przedsiębiorstwa europejskie otrzymały nawet więcej certyfikatów emisji niż to konieczne, co przyniosło im hojne nieoczekiwane zyski.

"Stal i żelazo otrzymują więcej bezpłatnych uprawnień niż zanieczyszczają" - wyjaśnił analityk energetyczny Thierry Bros. "To w rzeczywistości ukryta dotacja" - napisał na Twitterze.

Ponieważ Komisja Europejska dąży do przesunięcia bloku w kierunku zerowej emisji netto do 2050 r., bezpłatne certyfikaty emisji dla przemysłu są stopniowo wycofywane, a planowana data zakończenia przewidziana jest na 2036 r.

Aby zapewnić równe warunki działania po wygaśnięciu systemu, Komisja zaproponowała wprowadzenie mechanizmu dostosowania emisji dwutlenku węgla na granicach, który nakładałby cenę CO2 na przywóz towarów wysokoemisyjnych, takich jak stal, nawozy i aluminium.

Jest tylko jeden problem: CBAM nie zrekompensuje przemysłowi UE produkcji towarów eksportowanych poza Europę, w przeciwieństwie do obecnego systemu przydziałów bezpłatnych uprawnień, który obejmuje całą ich produkcję.

"Wiesz, że jesteśmy bardzo niezdecydowani, jeśli chodzi o CBAM" - powiedział Joachim Lang, dyrektor generalny wpływowego niemieckiego stowarzyszenia branżowego BDI. "Obawiamy się odwetu, jak ze strony USA czy Chin" - ostrzegł 13 stycznia.

Nowy wicekanclerz Niemiec Robert Habeck próbował uspokoić sceptyków, mówiąc przedstawicielom branży 18 grudnia, że CBAM "nie może pozwolić na wywołanie nowej wojny handlowej jako ukrytej taryfy".

"Skuteczna CBAM musi również zapewniać odpowiednią ochronę eksporterom", pisze Agora Energiewende, której były szef Patrick Graichen pracuje obecnie dla wicekanclerza Habecka.

Francusko-niemieckie priorytety nakładają się na siebie?

Pomimo niemieckich zastrzeżeń CBAM jest centralnym elementem pakietu legislacyjnego Komisji Europejskiej "Fit for 55", który ma na celu zmniejszenie emisji w UE o 55% poniżej poziomu z 1990 r. do 2030 r.

Jest to również kluczowy postulat ze strony Francji, która od wielu lat mocno lobbuje na szczeblu UE, aby wprowadzić system jako sposób ochrony swojego przemysłu przed dumpingiem środowiskowym pochodzącym z krajów takich jak Chiny.

"Propozycja CbAM Komisji Europejskiej z zeszłego roku kroczy ostrożną linią, równoważąc obawy partnerów handlowych z potrzebą wprowadzenia znacznie wyraźniejszych zachęt dla krajowego przemysłu do dekarbonizacji" - zauważa Lehne. Ostatecznie CBAM stanie się centralnym elementem arsenału polityki klimatycznej UE, dodała.

Tu właśnie wkracza klub klimatyczny Scholza. Jeśli wystarczająca liczba państw podpisze się, CBAM zasadniczo nie będzie miało zastosowania, zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej.

Tworzenie klubów klimatycznych "jest pomocne, o ile uczestniczą w nich wielcy emitenci, Chiny i USA", wyjaśnił BDI w listopadzie 2021 r. Biorąc pod uwagę niechęć branży do CBAM, kluby klimatyczne wydają się bardziej namacalną perspektywą.

Pomimo obaw branży dotyczących CBAM, "jak dotąd nie widzieliśmy, aby niemiecki rząd wyraźnie wezwał do zastąpienia CBAM UE swoim naciskiem na klub klimatyczny na poziomie G7" - powiedział Lehne.

Według Lehne, Niemcy "zdecydowanie mają zamiar wykorzystać klub jako środek do otwarcia rozmów z partnerami handlowymi na temat dążenia do wspólnego CBAM". Na razie, kontynuowała, "Niemcy nadal popierają równoległe prowadzenie EU CBAM".

Biorąc pod uwagę nakładanie się na siebie niemieckiej prezydencji G7 i francuskiej prezydencji w Radzie UE, niektórzy uważają, że te dwie prezydencje w rzeczywistości się uzupełniają.

"Proponowany 'klub klimatyczny' może mieć wartość jako uzupełnienie CBAM", pisze Agora Energiewende w raporcie z 18 stycznia, który zawiera porady, jak pogodzić dwa ulubione projekty Francji i Niemiec.

Połączenie CBAM i klubu klimatycznego Scholza może dać UE silniejszą pozycję "w celu uzyskania znaczącej współpracy ze strony partnerów handlowych, jeśli ma wiarygodną alternatywę CBAM", piszą autorzy.

Klub klimatu wodorowego dla globalnego południa?

Innym, bardziej zaskakującym aspektem idei klubu klimatycznego Scholza jest to, jak łączy się on z powstającą niemiecką "dyplomacją wodorową".

"W ramach Klubu Klimatycznego chcemy pracować nad wspólnym zrozumieniem tego, czym jest zielony wodór" - powiedział Scholz w Davos. "I będziemy koordynować nasze inwestycje" - dodał.

Dzięki silnej bazie przemysłowej i pragnieniu energii Niemcy są naturalnym nabywcą zielonego wodoru, który może być produkowany w dużych ilościach w krajach rozwijających się przy użyciu energii słonecznej, zauważył Scholz.

Lehne powiedziała, że była "zaskoczona, słysząc, jak Scholz wspomina o zielonym wodorze w związku z klubem klimatycznym" podczas swojego przemówienia w Davos. "Podczas gdy oferta dzielenia się technologią i wzajemnych korzyści jest pozytywna, zauważamy realne ryzyko przekształcenia się w politykę czysto wydobywczą, jeśli nie zostanie to potraktowane ostrożnie" - powiedziała.

Na początku tego tygodnia wysiłki niemieckiej dyplomacji wodorowej w Kijowie spotkały się z jawnym sceptycyzmem. Czy oferta Scholza dla krajów rozwijających się będzie dla nich bardziej smaczna, dopiero się okaże.

 

Źródło: eruactiv

Stworzone przez allblue.pl