PL   |   EN

Rower lub spacer zamiast samochodu?

Rower lub spacer zamiast samochodu?
źródło : Fot. M. Kaźmierczak/UW
Jakie działania powinni podjąć lokalni włodarze, żeby mieszkańcy miast zrezygnowali z prywatnych samochodów i chętniej wybierali spacery lub komunikację miejską? 6 marca w Centrum Nauki Kopernik odbyła się dwudniowa konferencja podsumowująca projekt CoMobility.

Zespół badaczy pod kierownictwem dr Anny Nicińskiej z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW przedstawił wyniki swoich trzyletnich badań. Celem projektu była zmiana przyzwyczajeń transportowych mieszkańców miast i poprawa jakości powietrza.

Konferencję otworzyli wspólnie rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Alojzy Z. Nowak oraz wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

Uniwersytet Warszawski chce być uczelnią przyjazną dla środowiska. Chcemy, by nasi studenci i absolwenci byli przygotowani do życia w zmieniającym się świecie; co więcej –  aby to oni ten świat zmieniali na lepsze. W inwestycjach powstających na uczelni stosujemy nowoczesne rozwiązania związane z budownictwem ekologicznym i energooszczędnością. Wdrażamy w życie nowe przyjazne dla środowiska rozwiązania. Chcemy być zielonym, inteligentnym uniwersytetem. Takie projekty jak CoMobility są niezwykle ważne, ponieważ wpisują się w rozwój uczelni, miasta, Polski i Europy. Możemy je realizować dzięki wsparciu władz miasta. Małe kroki, stabilne i systematyczne, prowadzą nas w dobrą stronę – powiedział rektor UW.

Z wielką nadzieją patrzę na kampus, dzielnicę akademicką, która powstaje na Powiślu. Uniwersytet Warszawski prowadzi szereg inwestycji, którymi zmienia tę przestrzeń i umożliwia korzystanie z niej w sposób bardziej zrównoważony. Pojawienie się nowych obiektów uniwersyteckich zwiększy ruch rowerowy i pieszy. Wasz potencjał naukowy pozwala nam szukać nowych rozwiązań, takich jak np. budowa mostu wodorowego – powiedział wiceprezydent miasta.

Bezpieczne miasto

Projekt rozpoczął się w 2021 roku. W jego realizację zaangażowanych było  czterdzieści  osób z Polski i Norwegii. Badania prowadzono w Warszawie, a konkretnie w trzech stołecznych szkołach – w Śródmieściu, Wawrze oraz na Targówku. Do współpracy zaproszono rodziców, dzieci i samorządowców.

Jesteśmy zespołem multidyscyplinarnym. Zajmujemy się zrównoważoną mobilnością, używając mocy całej nauki i różnych dyscyplin, od fizyki przez chemię, informatykę, aż do psychologii i antropologii społecznej. To nasza siła – powiedziała podczas konferencji dr Anna Nicińska z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW, liderka projektu.

Przez trzy lata w trzech różnych lokalizacjach naukowcy prowadzili badania i interwencje w przestrzeni miejskiej. Wśród najciekawszych z nich były pomiary jakości powietrza, malowanie dodatkowych przejść dla pieszych, stawianie tymczasowych przystanków autobusowych, wydłużanie trwania zielonych świateł na przejściach, stawianie spowalniaczy ruchu na ulicach otaczających szkoły, akcje promujące jazdę rowerem i spacery. Na warszawskim Targówku stanął też pomnik hulajnożystki, jako symbol prawa dzieci do bezpiecznego poruszania się po mieście.

Rodzice spieszą się bardziej

Z badań wynika, że na niewielkich dystansach (do 1,4 km) warszawianie najchętniej poruszają się pieszo. Przy dłuższych trasach stawiają na komunikację miejską lub prywatne auta. To oznacza, że można istotnie zmniejszyć zapotrzebowanie na transport poprzez zagwarantowanie mieszkańcom szerokiego spektrum usług zlokalizowanych w ich najbliższej okolicy (w odległości około 10 –15 minut).

Budowa szkół, przedszkoli i żłobków, zwłaszcza w rejonie nowych osiedli, a także projektowanie dróg przyjaznych pieszym i ciekawych dla dzieci, powinno być priorytetem dla miasta ze względu na kompleksowe oddziaływanie, w tym na mobilność – wskazuje dr hab. Michał Wolański, prof. SGH.

Mieszkańcy stolicy samochód wybierają zwłaszcza wtedy, gdy czas jazdy komunikacją miejską jest o połowę dłuższy, niż gdyby jechali własnym środkiem transportu. Komunikacja miejska ma więc szansę wygrać z prywatnymi samochodami, pod warunkiem, że nie prowadzi do celu okrężną, wydłużoną drogą.

Stąd wniosek, że jeśli będziemy budowali drogi do szybszych podróży – coraz więcej będziemy jeździli samochodami. Jeśli natomiast postawimy na częściej i szybciej kursujący transport publiczny, bezpieczne chodniki i drogi rowerowe – wówczas będziemy przemieszczali się w sposób przyjazny środowisku – wskazują naukowcy z zespołu CoMobility.

W projekcie szczególną wagę przywiązano do zachowań rodziców odwożących dzieci do szkół. To oni w znacznej mierze generują poranny ruch miejski. 72% rodziców uważa, że dzieci nie powinny dojeżdżać do szkoły samochodami. Co ciekawe, tego samego zdania jest 52% rodziców, którzy sami dowożą dzieci. Własne auto wybierają jednak głównie ze względu na brak poczucia bezpieczeństwa na drogach prowadzących do szkoły. Miasta powinny więc postawić na spowalniacze ruchu na ulicach otaczających szkoły czy wydłużanie trwania zielonych świateł na przejściach dla pieszych.

Z badań zespołu CoMobility wynika, że duże znaczenie dla rodziców odwożących dzieci do szkoły ma również czas.

Okazało się, że rodzice spieszą się bardziej niż pozostali mieszkańcy. W porównaniu do innych spacerują na krótsze odległości i wybierają transport publiczny, gdy jest on zdecydowanie szybszy niż jazda własnym samochodem – podkreślił prof. Maciej Grzęda z Politechniki Warszawskiej, którego zespół zajmował się opracowaniem modeli transportowych.

Dla dzieci droga do szkoły musi być przede wszystkim ciekawa. Powinna być na tyle atrakcyjna, aby wygrać np. z oglądaniem bajki w samochodzie. Zachętą do pieszych wycieczek są więc różnego rodzaju atrakcje spotykane po drodze do szkoły, np. gry wymalowane na chodnikach czy place zabaw. Barierą dla spacerów są dla dzieci przede wszystkim ruchliwe ulice, zbyt długi czas oczekiwania na zielone światło, a także samochody zastawiające chodniki.

Wszystkie wyniki projektu są lub będą dostępne na stronie internetowej COMOBILITY

źródło: www.uw.edu.pl

Tagi

Stworzone przez allblue.pl