PL   |   EN

Zanieczyszczający powinni płacić więcej - wyniki badania

Zanieczyszczający powinni płacić więcej - wyniki badania
źródło : Fotolia
Siedmiu na dziesięciu Europejczyków uważa, że największe podmioty zanieczyszczające środowisko i kraje opóźnione w działaniach na rzecz klimatu powinny płacić więcej, co stanowi wyzwanie dla planowanego ograniczenia systemu EU ETS.

Siedmiu na dziesięciu obywateli Europy (72%), w tym osoby głosujące na partie często przedstawiane jako sceptyczne wobec polityki klimatycznej UE, uważa, że przedsiębiorstwa emitujące najwięcej – lub nieograniczające swoich emisji – powinny płacić więcej.(1) Nowe badanie opinii publicznej, zlecone przez organizację Beyond Fossil Fuels w imieniu szerokiej społeczności organizacji i przeprowadzone przez YouGov w sześciu krajach europejskich, wykazało szerokie poparcie dla zasady „zanieczyszczający płaci”, stanowiącej podstawę unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), wykraczające poza podziały narodowe i polityczne.(2)

W momencie, gdy Komisja Europejska przygotowuje się do przedstawienia 15 lipca swojej propozycji dotyczącej unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), wyniki  sondażu podważają apele ze strony przemysłu i liderów politycznych o osłabienie tego mechanizmu, ujawniając powszechne poparcie społeczne dla jego podstawowych zasad: obciążania zanieczyszczających kosztami oraz nagradzania dekarbonizacji przemysłu.  Obywatele popierają również stanowisko, że jeśli przedsiębiorstwa mają nadal korzystać z bezpłatnych uprawnień, musi to wiązać się z określonymi warunkami.

Carlota Ruiz Bautista, działaczka na rzecz przemysłu stalowego i przemysłowego w organizacji Beyond Fossil Fuels, powiedziała: „Wojna na Bliskim Wschodzie po raz kolejny pokazuje Europie koszty uzależnienia od paliw kopalnych, przejawiające się ryzykiem geopolitycznym, brakiem  bezpieczeństwa energetycznego i niestabilnością gospodarczą. Obywatele Europy to  rozumieją: nie można mieć odpornego przemysłu bez przemysłu czystego. Przywódcy polityczni muszą teraz wsłuchać się w głos swoich obywateli i przestać pozwalać wielkim, zanieczyszczającym środowisko przedsiębiorstwom, takim jak ArcelorMittal, Thyssenkrupp, Voestalpine i BASF, na osłabianie systemu EU ETS – mechanizmu stworzonego właśnie po to, by napędzać tę ekologiczną transformację przemysłową”.

Większość respondentów (59%) we Francji (66%), Niemczech (47%), Włoszech (65%), Holandii (71%), Polsce (40%) i Hiszpanii (68%) uważa, że przemysł ciężki, taki jak hutnictwo stali, produkcja cementu i przemysł chemiczny, powinien ponosić koszty związane z emisjami CO₂. Poparcie wzrasta do ponad dwóch trzecich w Hiszpanii, Francji, Włoszech i Holandii, podczas gdy sprzeciw w tych sześciu krajach wynosi zaledwie 23%. Oprócz nakładania opłat na zanieczyszczających, respondenci oczekują również, że system będzie nagradzał ambitne działania na rzecz klimatu – 7 na 10 uczestników uważa, że przedsiębiorstwa emitujące najwięcej – lub nieograniczające swoich emisji – powinny płacić więcej niż inne.

Poparcie wykracza daleko poza „zielony elektorat”, obejmując nawet wyborców partii rządzących, które domagały się zmian lub osłabienia unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS). Staje się to szczególnie wyraźne we Włoszech, gdzie 71% wyborców partii Fratelli d’Italia, kierowanej przez premier Giorgię Meloni, opowiada się za tym, by przemysł ciężki płacił za swoje emisje. We Francji 73% wyborców Emmanuela Macrona i 55% wyborców Marine Le Pen popiera tę samą zasadę. W Polsce 57% wyborców Koalicji Obywatelskiej (KO), kierowanej przez premiera Donalda Tuska, opowiada się za tym rozwiązaniem.

Najnowszy atak na system handlu uprawnieniami do emisji ze strony gigantów hutniczych – ArcelorMittal, ThyssenKrupp i Voestalpine – oraz giganta chemicznego BASF stanowi jedno z najbardziej bezpośrednich dotychczas wezwań ze strony przemysłu, by UE wycofała się z działań na rzecz klimatu. Jednak obywatele chcą trzymać się obranego kursu. Co drugi respondent (50%) opowiada się za tym, by rządy pobierały opłaty za emisję dwutlenku węgla i inwestowały je bezpośrednio w dekarbonizację przemysłu, podczas gdy zaledwie 18% uważa, że branże energochłonne nie powinny w ogóle płacić za swoje emisje dwutlenku węgla. W  przypadku gdy przedsiębiorstwa nadal korzystają z bezpłatnych uprawnień do emisji, 62% respondentów uważa, że powinno to mieć miejsce wyłącznie pod warunkiem inwestowania w ograniczenie przyszłych emisji. Jednocześnie 63% uważa, że powinno to mieć miejsce wyłącznie wtedy, gdy branże energochłonne będą wspierać sprawiedliwą transformację na rzecz pracowników poprzez inwestowanie w przekwalifikowanie pracowników, szkolenia personelu oraz wysokiej jakości warunków pracy. 

Wyniki sondażu pokazują, że obywatele wyprzedzają debatę polityczną. Popierają oni obciążanie przemysłu ciężkiego kosztami emisji, opowiadają się za inwestowaniem dochodów z handlu uprawnieniami do emisji w transformację przemysłową oraz oczekują, że wszelkie wsparcie w postaci bezpłatnych uprawnień będzie wiązało się z warunkami, które ograniczą emisje i przyniosą korzyści pracownikom oraz społecznościom. 

Boris Jankowiak, koordynator ds. polityki transformacji hutniczej w Climate Action Network Europe, powiedział: „Przekonanie, że osłabienie systemu EU ETS jest najlepszym sposobem na ochronę europejskiego przemysłu, jest podważane przez rzeczywistość. Europa już teraz traci potencjał przemysłowy i miejsca pracy w wielu sektorach, pomimo dziesięcioleci bezpłatnych uprawnień i miliardów euro wsparcia publicznego. Dalsze przyznawanie  bezpłatnych uprawnień bez żadnych zobowiązań nie przyniesie innych rezultatów i nie daje żadnej gwarancji, że produkcja lub miejsca pracy pozostaną w Europie. Zamiast tego zmniejszy to pulę środków dostępnych na wsparcie transformacji przemysłowej i ukarze tych, którzy jako pierwsi podjęli działania”. 

Główne wnioski

  • Większość, bo aż 59% obywateli Europy, popiera środki wymagające od energochłonnego przemysłu ponoszenia kosztów związanych z emisjami CO₂; tylko 23% jest temu przeciwnych. Poparcie to wykracza poza podziały polityczne, sięgając znacznie dalej niż tradycyjny elektorat ekologiczny.
  • Aż 72% respondentów uważa, że przedsiębiorstwa emitujące najwięcej CO₂ – lub te, które nie ograniczają swoich emisji – powinny płacić więcej niż inne. Tylko 9% opowiada się za tym, by wszystkie przedsiębiorstwa płaciły tę samą kwotę, a zaledwie 8% uważa, że  przedsiębiorstwa nie powinny być w ogóle zobowiązane do płacenia.
  • Co druga osoba (50%) opowiada się za inwestowaniem dochodów z opłat za emisję dwutlenku węgla w dekarbonizację przemysłu, a nie za rozszerzaniem bezpłatnych uprawnień; zaledwie 18% popiera dalszy system bezpłatnego przydziału.
  • Większość, bo aż 62%, uważa, że w przypadku gdy przedsiębiorstwa są zwolnione z opłat za emisję CO₂, powinny być zobowiązane do reinwestowania wartości tych zwolnień w redukcję przyszłych emisji.
  • Podobnie 63% obywateli europejskich uważa, że przedsiębiorstwa korzystające ze zwolnień z opłat za emisję CO₂ powinny wspierać sprawiedliwą transformację przemysłową poprzez inwestowanie w przekwalifikowanie pracowników, zapewnianie szkoleń dla personelu oraz gwarantowanie wysokiej jakości warunków pracy.
  • Co druga osoba (50%) uważa, że przedsiębiorstwa korzystające ze zwolnień powinny angażować lokalne społeczności w podejmowanie decyzji dotyczących transformacji przemysłowej i jej skutków.

Uwagi

(1) Wszelkie dane liczbowe odnoszące się do „Europy” stanowią średnią wyników z sześciu krajów objętych badaniem przeprowadzonym przez YouGov (Francja, Niemcy, Włochy, Holandia, Polska i Hiszpania).
(2) Metodologia – Badanie European Political Monthly (EPM) zostało przeprowadzone przez firmę YouGov na zlecenie szerokiego grona ekspertów i organizacji społeczeństwa obywatelskiego, które opowiadają się za ekologiczną transformacją przemysłową w Europie: Beyond Fossil Fuels, CAN Europe, Carbon Market Watch, Ecodes, EEB, E3G, Germanwatch, Natuur&Milieu, Biuro Polityki Europejskiej WWF oraz WWF Włochy. Wszystkie dane liczbowe, o ile nie zaznaczono inaczej, pochodzą od YouGov Plc. Łączna wielkość próby wyniosła 6 156 osób dorosłych (z reprezentatywnymi dla poszczególnych krajów próbami liczącymi 1 099 osób we Francji, 1 095 w Niemczech, 1 035 w Hiszpanii, 1 003 we Włoszech, 1 007 w Holandii i 1 007 w Polsce). Badania terenowe przeprowadzono w dniach 6–18 maja 2026 r. Badanie przeprowadzono online. Dane zostały zważone i są reprezentatywne dla wszystkich osób dorosłych w wieku powyżej 18 lat w każdym z sześciu krajów, w których przeprowadzono badanie.

Komentarz Fundacji Instytut na rzecz Ekorozwoju

Wojciech Szymalski, dyrektor Fundacji Instytut na rzecz Zrównoważonego Rozwoju, tak skomentował wyniki badania: 
W Polsce więcej osób popiera niż sprzeciwia się obciążaniu przemysłu opłatami za emisje, jednak nie dziwi fakt, że polskie społeczeństwo wykazuje mniejsze poparcie dla opłat za emisję dwutlenku węgla niż społeczeństwa innych krajów. W ostatnich latach polscy politycy włożyli wiele wysiłku w unikanie wdrożenia systemu ETS2 i podważając konieczność istnienia systemu ETS w obliczu opinii publicznej, częściowo z powodu dezinformacji ze strony Rosji. Wszystko to z powodu silnej grupy górników, którzy zostali zmobilizowani do sprzeciwu wobec prób wcześniejszego zamknięcia kopalń węgla, mimo że większość z nich przynosi straty. Co więcej, największe polskie  przedsiębiorstwa państwowe utrzymują się dzięki importowanym paliwom kopalnym. Jednak trwanie przy węglu, ropie i gazie jest jak cięcie gałęzi, na której się siedzi, ponieważ zależność energetyczna Polski od importu rośnie niemal z roku na rok. Niemniej jednak polscy politycy toczą spory między prawicą a lewicą, zamiast zmierzyć się z rzeczywistymi problemami za pomocą Społecznego Planu Klimatycznego i zasady „zanieczyszczający płaci”".

 

Tagi

Stworzone przez allblue.pl